Stocznia przegrywa z GKS-em

24/11/2018

W sobotnim meczu dziewiątej kolejki PlusLigi Stocznia Szczecin przegrała na wyjeździe GKS-em Katowice. Spotkanie przez długi czas było bardzo zacięte, ale tym razem siatkarze z Pomorza Zachodniego musieli uznać wyższość rywali. Mecz zakończył się rezultatem 3:1.

GKS to rywal, który w ostatnich latach naszej drużynie zdecydowanie nie leżał. Szczecinianie przegrali sześć kolejnych meczów z tym przeciwnikiem i plan był taki, aby tę złą serię wreszcie przełamać. Pierwsza piłka spotkania była bardzo obiecująca, bo już na dzień dobry asem popisał się Matej Kazijski. W kolejnych minutach warunki na parkiecie dyktowali jednak gospodarze. Marcin Komenda dokładnie rozgrywał, Karol Butryn i spółka skutecznie kończyli kolejne ataki, GKS objął prowadzenie 15:10. Sygnał do odrabiania strat dał niezawodny Bartek Kurek, MVP tegorocznych mistrzostw świata. Atakujący szczecinian pomógł swojej drużynie doprowadzić do remisu i losy zwycięstwa musiały rozstrzygać się w końcówce. W tej nieco lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 25:23. Decydujący cios zadał Butryn, który popisał się dobrą kiwką w środek boiska.

Drugi set zaczął się od czteropunktowego prowadzenia Stoczni i wydawało się, że niedługo na tablicy wyników może być już rezultat 1:1. Mimo bardzo dobrej gry Kazijskiego w tym okresie, GKS zdołał jednak odrobić straty i o zwycięstwie znowu decydowała końcówka. W tej szala przechylała się na obie strony. W ekipie Stoczni efektownym blokiem na Butrynie popisał się Gałązka, u katowiczan w polu serwisowym zapunktował Emanuel Kohut. Ostatecznie o dwa punkty lepsi okazali się miejscowi, którzy w kluczowym momencie wykorzystali atut zagrywki, odrzucili rywali od siatki i dzięki skutecznej obronie wyprowadzili zabójczą kontrę (28:26).

Na początku trzeciej partii Stocznia znów odskoczyła na cztery punkty. Tym razem zespół Michała Mieszko Gogola wyciągnął wnioski z wcześniejszych wydarzeń, utrzymał koncentrację i pewnym krokiem zmierzał do wygranej w secie. Piotr Gruszka próbował ratować sytuację zmianami, ale te nie zdały się na wiele i koniec końców Stocznia spokojnie zwyciężyła 25:17.

W czwartym secie wróciły problemy z początku meczu. Kurek został zablokowany, gospodarze regularnie punktowali zagrywką i wypracowali wysokie prowadzenie 15:8. Szczecinianie starali się gonić wynik, ale nie byli już w stanie nawiązać walki. Zespół z Katowic powiększył jeszcze przewagę, wygrał zdecydowanie 25:12 i przypieczętował zwycięstwo w całym spotkaniu.

GKS Katowice 3:1 Stocznia Szczecin

Sety: 25:23, 28:26, 17:25, 25:12.

Stocznia: Hoag, Kurek, Van de Voorde, Gałązka, Żygadło oraz Rossard (l) i Mihułka (l), Kluth, Penczew, Maziarz.

GKS: Krulicki, Butryn, Rousseaux, Komenda, Kohut, Sobański oraz Mariański (l), Woch, Krzysiek, Quiroga, Depowski, Fijałek.

Galeria

2018-11-29 21-40-34_IMGA0759 2018-11-29 21-39-02_IMGA0750 2018-11-29 21-38-43_IMGA0747 2018-11-29 21-37-48_IMGB5288 2018-11-29 21-32-18_IMGA0735 2018-11-29 21-30-30_IMGB5280