Biało-czerwona Stocznia wygrywa w Szczecinie

08/11/2018

Podopieczni Michała Gogola kontynuują dobrą serię i przed chwilą odnieśli czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu. Po Jastrzębskim Węglu, Asseco Resovii Rzeszów i Cuprum Lubin przyszła pora na ONICO Warszawa. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 na korzyść gospodarzy.

Przed rozpoczęciem czwartkowego pojedynku obie ekipy znajdowały się w bardzo podobnej sytuacji i sąsiadowały ze sobą w tabeli. Każda z drużyn rozegrała dotąd cztery mecze, odniosła trzy zwycięstwa i zgromadziła na koncie dziewięć punktów. Chociażby dlatego kibice w Netto Arenie mogli spodziewać się wyrównanego starcia i dużych emocji na boisku. Tych nie zabrakło także przed pierwszym gwizdkiem sędziego, bowiem w Szczecinie celebrowano dziś stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. To właśnie dlatego na meczu pojawili się między innymi żołnierze z flagą narodową oraz żeńska orkiestra dęta Olimpia. Spora część kibiców przyłączyła się do tych obchodów i pojawiła się na trybunach w biało-czerwonych strojach. To samo na boisku zrobili też siatkarze Stoczni, którzy mecz rozegrali właśnie w takich wyjątkowych strojach.

Pierwsze minuty konfrontacji z ONICO Warszawa zdawały się potwierdzać przedmeczowe przewidywania, a w ataku błyszczeli między innymi mistrzowie świata. Po stronie gospodarzy mocno uderzał Bartosz Kurek, w ekipie gości odpowiadał Bartosz Kwolek i na boisku było remisowo (13:13). As serwisowy Janusza Gałązki pozwolił jednak rozpocząć dobrą serię i po chwili Stocznia miała już na koncie cztery punkty przewagi. To wystarczyło, aby bez większych problemów wygrać pierwszą partię (25:20) i objąć prowadzenie w meczu.

Drugi set przyniósł spore zmiany. Tym razem to siatkarze z Warszawy narzucili wyższe tempo i szybko odskoczyli ekipie ze Szczecina. Dobrze grali między innymi Graham Vigrass oraz Sharone Vernon-Evans i ONICO wyszło na 19:12. Stocznia nie zdołała już nawiązać walki w tej części meczu i kilka minut później na tablicy wyników mieliśmy rezultat 1:1.

Trzecia partia przyniosła kolejny zwrot akcji i tym razem ponownie górą byli szczecinianie. Łukasz Żygadło starał się różnorodnie rozprowadzać piłki w konkretne strefy, jego koledzy kończyli kolejne ataki i Stocznia zbudowała bezpieczną przewagę. Do tego doszły jeszcze punktowe zagrywki Bartosza Kurka oraz Nicholasa Hoaga i skończyło się na wyniku 25:17.

Set numer cztery był najbardziej wyrównany ze wszystkich, ale przyniósł trochę błędów własnych po obu stronach siatki. Z tej walki zwycięsko wyszli gospodarze. W decydujących momentach dobrze atakowali między innymi Hoag oraz Simon Van de Voorde i mecz zakończył się rezultatem 3:1. Za najlepszego zawodnika czwartkowego pojedynku uznano właśnie belgijskiego środkowego.

W następnej kolejce plusligowych rozgrywek szczecinianie zmierzą się na wyjeździe z Aluronem Virtu Warta Zawiercie. Spotkanie odbędzie się już w najbliższą niedzielę.

Stocznia Szczecin 3:1 ONICO Warszawa

Sety: 25:20, 16:25, 25:17, 25:21

Stocznia: Kazijski, Hoag, Kurek, Van de Voorde, Gałązka, Żygadło oraz Rossard (l), Mihułka (l), Penczew, Kluth.

ONICO: Kwolek, Brizard, Łukasik, Wrona, Vigrass, Araujo oraz Wojtaszek (l), Wiese, Kowalczyk, Vernon-Evans, Nowakowski.

Galeria

2018-11-29 21-40-34_IMGA0759 2018-11-29 21-39-02_IMGA0750 2018-11-29 21-38-43_IMGA0747 2018-11-29 21-37-48_IMGB5288 2018-11-29 21-32-18_IMGA0735 2018-11-29 21-30-30_IMGB5280